Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mieszkanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mieszkanie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 lipca 2014

Nowa lokatorka i róż

Jagoda ma nowego lokatora tzn. lokatorkę. Lokatorka została zaakceptowana bez problemów. Nie słyszałem tekstów typu : "to mój pokój" ; "masz się mnie słuchać" ; "ja tu rządzę". Przed dokooptowaniem nowej lokatorki pokój Jagody został pomalowany na delikatny róż. W różu do twarzy jest zarówno Jagódce jaki i Jaśmince.

poniedziałek, 29 listopada 2010

Nowe miejsce

Przeprowadzka (1 dzień) oraz rozpakowywanie (2 tygodnie) skończone, teraz tylko kilka lat urządzania mieszkania i już!  Jagoda wszystkie procesy związane ze sprzedażą (jakże taka słodzizna na rękach Taty ocieplała wizerunek nie tylko Ojca, ale i mieszkania) oraz poszukiwaniem i kupnem mieszkania zniosła dobrze, nie świadoma do końca tego co się dzieje. Co prawda od ilości oglądanych mieszkań rodziców bolała głowa, to jednak Jagoda nie dawała odczuć że coś ją boli. Sam dzień przeprowadzki to rozłąka z rodzicami i dzień spędzony z babcią, bez żadnych komplikacji.  Wieczorne pojawienie się Mamy nie wywołało u Jagi poważniejszej reakcji.Ot, jakby Mama wyszła na 5 minut.
Proces adaptacyjny na nowym miejscu? Nie zaobserwowano. U rodziców także.