Pokazywanie postów oznaczonych etykietą autobus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą autobus. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 stycznia 2013

Who next?

Dawno nie pisałem i jak tak dalej pójdzie to niedługo zacznie pisać sama Jagoda. Zna już prawie wszystkie litery, łącznie z V i łącznie z X. Dziś Jaga wspólnie z Tatą wystukała reklamacje do pomarańczowego operatora internetu mobilnego.
Ponieważ w naszej rodzinie na jesieni zaszły poważne zmiany tj.rodzice zamienili się rolami i teraz to Mama zarabia, to Tata spędza z Jagą duuuużo czasu. Dla Jagody stało się normalne to że Tata : usypia, podciera, czyta, ubiera (choć tu pomoc ogranicza się w zasadzie do asystowania). Na jesieni pożegnaliśmy się też ostatecznie z pieluchami, których używaliśmy już tylko na noc.
Jeśli chodzi o lektury, to dominują Muminki i Kubuś Puchatek. Ulubioną  postacią z bajki jest jednak niejaka Mysia. Mysia jest bohaterką parominutowych animacji. W jednej z nich wciela się w kierowce autobusu, która zabiera z przystanków swoich przyjaciół, jeszcze w innej organizuje zabawę w chowanego.
Postać sympatycznej Mysi, tak zafascynowała Jagę że każe nazywać siebie Mysią. Ale już jej przechodzi.
Kto następny porwie serce coraz większej Jagódki?

piątek, 31 sierpnia 2012

Zielony samochodzik

Ekscytacja "zielonym samochodzikiem", którym nie jest zabawką, a prawdziwą japońską maszyną napędzaną akcyzą tzn.benzyną trwa już drugi miesiąc.Spacerowanie w pobliżu parkingu to zawsze radość i krzyk "nasz zielony samochodzik". Skąd ta ekscytacja? Rodzice samochód przyjęli oczywiście również z radością, ale tematy "samochodowe" raczej nie dominowały naszych rozmów i po 2-3 dniowej egzaltacji spowodowanej nie faktem posiadania samego samochodu, ale otrzymania go za darmo przyszła raczej zadumą nad kosztami utrzymywania go (paliwo,naprawy). Jaga jednak błyskawicznie przelała swą miłość z autobusików na "zielony samochodzik". Jako pasażerka Jagoda zachowuje się odpowiedzialnie i dojrzale, choć chyba podobnie jak Tatę mierzi ją przymus przypinania pasów. Długą podróż wakacyjną pomimo gorączki zniosła dzielnie.We wrześniu znów gdzieś "brykniemy" dalej,  naszym "zielonym samochodzikiem".