Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tata. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tata. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 kwietnia 2017

Śniadanie mistrzów

Choć wiosna bardziej przypomina późną jesień to Jagoda nic sobie z tego nie robi. Podczas gdy dorośli psioczą na aurę, to Jaga zakłada czapę i w drogę. Rozłąkę z mamą znosi dobrze. Przez telefon opowiada o swojej aktywności artystycznej i innej. Z siostrą stosunki dobre, w domu wiele wspólnej zabawy. Ostatnia współpraca zaowocowała ... śniadaniem. Zostałem poproszony rano aby nie opuszczać legowiska bez wezwania. Gdy owo nastąpiło moim oczom ukazał się posprzątany stół kuchenno - salonowy (pełniący na co dzień role miejsca na którym leży "wszystko". Tym razem na stole stały tylko identyczne talerze i kubki. W menu : twaróg i świeżo wyciskany sok z cytrusów oraz chleb posmarowany masłem. Warto dodać że twaróg i sok został zrobiony "od podstaw"! Chleba jeszcze same nie upiekły, ale jakby dać im przepis...

sobota, 17 grudnia 2016

Jagoda się żeni!?

Jagoda jest już dużą kobietką. Nabiera nastoletnie rysy. Ba! W przedszkolu ma już narzeczonego. Chłopiec jest mniejszy o głowę, choć w podobnym wieku. Jest inteligentny i bardzo otwarty, tyle może powiedzieć o nim Tata Jagody, który zamienił z nim kilka zdań. Jagoda ma zielone światło, ale kogo wybierze to jej sprawa. Kandydatów nie brakuje, bo któż by nie chciał takiej żony.

środa, 25 maja 2016

Królik czy zająć? Oto jest pytanie.

Wracając do domu "ustrzeliliśmy" zwierza.Jagoda krzyczy za uchem Taty: taaaaaaaaaam jeeeeest .Tata wrzuca na luz. Bestia zastygła. Jagoda widzi.Jaśmina nie.No to "jedynka" i jedziemy.Nasze oczy (w sumie 6-oczopaki) wypatrują zwierza.Jest! Mamy go! Oko w oko lub tete a tete jak mawiała pewna Mołdawianka.
Próba sił.Badawcze spojrzenia.Tata komandos wydaje rozkaz cichego opuszczenia auta. Dla zwierzaka to za dużo.Ucieka w krzaki i trawy. Jagoda się cieszy a spór trwa..

środa, 9 października 2013

Jesienne Jagody

Lato odeszło. Nie ma i już. Wrzesień choć miesiącem letnim jest to nie dał tego po sobie poznać. Jagoda miesiące wakacyjne przeżyła aktywnie, zdrowo na świeżym powietrzu. Zdarzało się że jednego dnia zaliczała 3 - 4 place zabaw. Najulubieńsze to te, które mają huśtawki. Rozwija też się u Jagody talent malarski, potrafi już tak mieszać kolory że Tata nie wie jak je nazywać. Najczęściej maluje postacie, najbliższą rodzinę lub dzieci z podwórka. Dziś poszła pierwszy raz do nowego przedszkola, będzie tam chodziła dwa razy w tygodniu. Panie opiekunki, nie mogły się nachwalić mojego Jagódnika. Zachowywała się tak jakby chodziła tam już wiele miesięcy. Była pracowita i twórcza. Acha, Jagoda potrafi też przywalić z główki - Jaśminke, po takim ciosie młodsza siostrzyczka ląduje na deskach. Zachować agresywnych wobec innych dzieci nie zaobserwowano.

czwartek, 10 stycznia 2013

Who next?

Dawno nie pisałem i jak tak dalej pójdzie to niedługo zacznie pisać sama Jagoda. Zna już prawie wszystkie litery, łącznie z V i łącznie z X. Dziś Jaga wspólnie z Tatą wystukała reklamacje do pomarańczowego operatora internetu mobilnego.
Ponieważ w naszej rodzinie na jesieni zaszły poważne zmiany tj.rodzice zamienili się rolami i teraz to Mama zarabia, to Tata spędza z Jagą duuuużo czasu. Dla Jagody stało się normalne to że Tata : usypia, podciera, czyta, ubiera (choć tu pomoc ogranicza się w zasadzie do asystowania). Na jesieni pożegnaliśmy się też ostatecznie z pieluchami, których używaliśmy już tylko na noc.
Jeśli chodzi o lektury, to dominują Muminki i Kubuś Puchatek. Ulubioną  postacią z bajki jest jednak niejaka Mysia. Mysia jest bohaterką parominutowych animacji. W jednej z nich wciela się w kierowce autobusu, która zabiera z przystanków swoich przyjaciół, jeszcze w innej organizuje zabawę w chowanego.
Postać sympatycznej Mysi, tak zafascynowała Jagę że każe nazywać siebie Mysią. Ale już jej przechodzi.
Kto następny porwie serce coraz większej Jagódki?

piątek, 31 sierpnia 2012

Zielony samochodzik

Ekscytacja "zielonym samochodzikiem", którym nie jest zabawką, a prawdziwą japońską maszyną napędzaną akcyzą tzn.benzyną trwa już drugi miesiąc.Spacerowanie w pobliżu parkingu to zawsze radość i krzyk "nasz zielony samochodzik". Skąd ta ekscytacja? Rodzice samochód przyjęli oczywiście również z radością, ale tematy "samochodowe" raczej nie dominowały naszych rozmów i po 2-3 dniowej egzaltacji spowodowanej nie faktem posiadania samego samochodu, ale otrzymania go za darmo przyszła raczej zadumą nad kosztami utrzymywania go (paliwo,naprawy). Jaga jednak błyskawicznie przelała swą miłość z autobusików na "zielony samochodzik". Jako pasażerka Jagoda zachowuje się odpowiedzialnie i dojrzale, choć chyba podobnie jak Tatę mierzi ją przymus przypinania pasów. Długą podróż wakacyjną pomimo gorączki zniosła dzielnie.We wrześniu znów gdzieś "brykniemy" dalej,  naszym "zielonym samochodzikiem".

czwartek, 1 marca 2012

Co się Jagódce śniło?

Co się Jagódce śniło?
Grona! (winogrona)
I co jeszcze?
Siano! (śniadanie)
I co jeszcze?
Woda!
I co jeszcze?
Mataloni! (makaronik)
I tak od kilku tygodni Jagódka dialoguje ze swoim Tatą.
Opcja z makaronem pojawiła się ostatnio.

niedziela, 11 września 2011

No to po wakacjach...

Majowy wpis, był jakby wczoraj...wakacje zleciały Tacie Jagody bardzo szybko. Wakacje Jagody to kilkudniowe wyjazdy w góry i nad morze. Pobyt w obydwu miejscach Jagoda zniosła bardzo dobrze.Prowizoryczne posłania podłogowe nieograniczone drewnianymi szczebelkami to dla Jagody mały pikuś, tylko te pobudki wczesne. Mama Jagody zdecydowanie sobie nie odespała.Górskich i morskich widoków Jagoda zdawała się nie ogarniać, jakieś przelotne, jednorazowe spojrzenia w dal, to wszystko.Za to piasek....ach, czy to obszerna piaskownica w górach czy plaża morska, liczył się tylko piasek. Grabki, wiaderka i podobny sprzęt do harcowania w piasku nie potrzebny. Za rok tak sielsko może nie być, zanosi się na wakacje bez dalszych wojaży. Mała Jagódka spodziewa się na wiosnę jeszcze mniejszej siostrzyczki/braciszka.

czwartek, 26 maja 2011

Nowa era

Czym wytłumaczyć tygodnie milczenia? Czy Tata Jagody ma coś na usprawiedliwienie? Czy Jagoda nie dała powodów by o niej pisać? Co sprawiło że Tata Jagody znów pisze? Dziś mija 14 miesiąc życia Jagody. Pewna epoka odeszła bezpowrotnie i tylko ulotna pamięć, fotografie, filmiki video oraz ten pamiętnik będą przypominać o małej słodkiej Jagódce. Nie żeby, nie była słodka (choć to już nie sama słodycz). Jagoda przejawia coraz większą samodzielność, coraz głośniej i częściej artykułuje swoje potrzeby lub fanaberie. To właśnie koniec tego "słodkiego czasu" i początek czegoś nowego dał Tacie impuls do pisania. O szczegółach będę informował w miarę na bieżąco.

środa, 2 lutego 2011

Mój pierwszy raz

Po raz pierwszy Tata uśpił Jagodę w nocy! Dotychczas udawało się to tylko Mamie. Wcześniejsze próby podejmowane przez Tatę na ogół kończyły się rozbudzeniem Jagódeczki i interwencją Mamy, której towarzyszyły pretensje do męża. Co to oznaczać może dla Taty, tylko jedno: kłopoty! Kochanie wstaniesz? Pójdziesz kotku do niej? Tata słyszy już te prośbo - pytania ...chyba że Mama się nie dowie co się stało o 1.30 ;) To bezprecedensowe wydarzenie sprawi że Mama po raz pierwszy od dłuższego czasu pośpi ok.4 godzin bez przerwy. Bo obecnie tj.po ukończeniu 10 miesiąca życia Jagoda nadal budzi się w nocy średnio co 2 godziny.

wtorek, 21 grudnia 2010

Jagoda w państwowej przychodni!

Stało się! Jagoda odwiedziła państwowego pediatrę! Proces rejestracyjny upłynął szybko i sprawnie,Pani rejestratorka nie zdziwiła się że Jagoda nie jest ubezpieczona przez rodziców i nie zadawała zbędnych pytań. I tak na nic by się to zdało bo Tata był gotów wyrecytować właściwą treść ustawy. W poczekalni rodzina spędziła 80 minut, Jagoda była bardzo dzielna choć nie było tam za dużo rozrywek. I wreszcie nadeszła 15:43 i Jagoda wraz z Mamą zniknęła za drzwiami gabinetu. Wizyta trwała 20 minut i po niej wiemy że nic nie wiemy. Pani Doktór wspomniała coś o wirusie, ale nie wiadomo o co jej chodziło. Wypisała jedną receptę na trzy leki, z zaznaczeniem że najpierw podajemy lek A, a jeśli wirus nie ustąpi po trzech dniach to lek B i C.
Apteka, Plac Szembeka - 2 godziny później
Tata:poproszę A
Mgr:a co z BC?
Tata:najpierw A, a ewentualnie potem BC
Mgr:ale recepta jedna
Tata:No tak bla bla bla
Mgr:bla bla bla
Tata:dziękuje
Ps.Jeśli do wigilii Jagodzie się pogorszy mogę dokupić BiC

poniedziałek, 6 grudnia 2010

Jagoda nadal nie chce spać

Problemy z zasypianiem Jagody to prawdziwa zmora naszej rodziny. Do zaśnięcia Jagoda potrzebuje rąk Mamy, kiedyś wystarczały ręce Taty. O ile Jagoda zasypia na rękach po kilkunastu minutach (czasem szybciej) to próba położenia do łóżeczka i kontakt z podłożem kończy się na ogół wybudzeniem. I znów kolejna sesja na rękach. Czasem tych sesji jest pięć! Mama jest bardzo dzielna. Zdarza się że w nocy więcej czasu spędza z Jagodą niż w objęciach swego męża. Jakie są przyczyny tych kłopotów z zasypianiem? Nie wiem. Jak będę wiedział to napiszę.

piątek, 3 września 2010

Jagoda nie chce spać

Jagoda nie lubi spać albo lubi, ale jeszcze bardziej lubi oglądać otoczenie. Jest ciekawa każdego szmeru. Nawet najcichszy ton potrafi zwrócić jej uwagę. Jagoda najchętniej zasypia w chuście, a świat oglądany z pomiędzy chusty a Taty Jagody fascynuje Jagę do upadłego. Najtrudniej Jadze zasnąć w łóżku.Chyba brakuje jej pewnych rytuałów.Cała rodzina przygląda się ofensywie regulującej (jakie brzydkie słowo, ale o tym innym razem) pory spacerów i kąpieli.Wszyscy wierzą że te zabiegi wyrobią nawyk zasypiania małej Jagódki.

wtorek, 4 maja 2010

Uśmiechy Jagody

Po pięciu tygodniach po wyjściu z brzucha mamy, Jagoda zaczęła regularnie się uśmiechać.
Świadkiem i adresatem pierwszych uśmieszków była mamusia. Oblicze taty spotykało się ze zdziwieniem i marszczeniem czoła, do czasu.Wystarczyło kilka dni i Jagódka odwzajemnia uśmiechy obydwu rodziców.
Ps.Jagoda jest zdrowa i wydaje się że nic jej nie dolega.

poniedziałek, 12 kwietnia 2010

Co Jagoda robi gdy nie śpi

Powszechnie uważa się że małe Jagódki tylko jedzą i śpią.Moja Jagoda jest inna.Po przebudzeniu Jagoda szuka "cysia" a kiedy już znajdzie przy asyście taty oddaje się uczcie.Po posiłku czas na przewijanie tutaj Jagoda beztrosko leży do góry brzuszkiem pozwalając na niezbędne operacje.W tym czasie badawczo rozgląda się na boki.Kres operacji nie oznacza jednak dla Jagody usypiania.
Jagoda ożywia się i jest ciekawa świata.Także proces mycia i wycierania stanowi dla Jagody ciekawą przygodę.To poznawanie świata niezwykle ważne dla Jagody, kończy się zmęczeniem które prowadzi do płaczu...To chyba najtrudniejszy moment dla mamy i taty, kiedy umyta, wypachniona Jagoda nie chcę spać.A Jagoda naprawdę potrafi płakać, ale o tym innym razem.

niedziela, 4 kwietnia 2010

Przebudzenie

Jagoda po przebudzeniu rozgląda się badawczo na różne strony, co jakiś czas wydając z siebie jakiś dźwięk. Po kilkunastu minutach zaczyna nieregularne popłakiwanie, to sygnał, że za moment Jagoda będzie przygotowana do posiłku.
Jagoda ma 10 dni, a ja jestem jej ojcem.