Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spacer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spacer. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 maja 2016

Królik czy zająć? Oto jest pytanie.

Wracając do domu "ustrzeliliśmy" zwierza.Jagoda krzyczy za uchem Taty: taaaaaaaaaam jeeeeest .Tata wrzuca na luz. Bestia zastygła. Jagoda widzi.Jaśmina nie.No to "jedynka" i jedziemy.Nasze oczy (w sumie 6-oczopaki) wypatrują zwierza.Jest! Mamy go! Oko w oko lub tete a tete jak mawiała pewna Mołdawianka.
Próba sił.Badawcze spojrzenia.Tata komandos wydaje rozkaz cichego opuszczenia auta. Dla zwierzaka to za dużo.Ucieka w krzaki i trawy. Jagoda się cieszy a spór trwa..

czwartek, 6 marca 2014

Mały Tygrysek

W zimie wpisów nie było, czy to oznacza że nie było zimy? Nie, zima była to wpisów nie było. Śnieżna zima była jednak krótka, raptem kilka spacerów po śniegu i dwa wypady na sanki. Jagoda jest Małym Tygrysem, była Naszym Krasnalem, ale przestała nim być. Jagoda w kilkunastoosobowej grupie, jest lekko speszona. Nie lubi ścigać się w odpowiedziach, prześcigać w zgadywankach, nie lubi być zmuszana do występów przed Mikołajem. Jako Mały Tygrysek jest o wiele bardziej ożywiona, kreatywna, wesoła. O taką Jagodę walczyłem.

poniedziałek, 18 października 2010

Przesiadka

Jagoda przesiadła się do spacerówki. Oglądanie nieba i dyskontowo-galerianych sufitów przestało Jagę ciekawić. A skoro nauczyła się prosto siedzieć to cóż stoi na przeszkodzie? Z pozycji siedzącej Jaga z zaciekawieniem przygląda się światu. Ciekawe czy Jagoda wróci jeszcze do gondoli, która stała się ruchomym łóżeczkiem dla dziennych drzemek w domu? Drzemki te to  2-3 dawki snu trwające zazwyczaj od 20 minut do 1 godziny. Czasem zdarzają się dłuższe. Drzemki krótkie nie regenerują w pełni Jagódki, po kwadransie brykania Jaga wykazuje oznaki zmęczenia i potrzebę snu, ale potrafi "jechać na oparach" 2-3 godziny. Jest wtedy marudna i łatwo się niecierpliwi. Potrzebuje wtedy też ścisłego dozoru któregoś z rodziców, bo radość z przemieszczania się + zmęczenie = bum z łóżka na podłogę. Spacer w takim stanie jest loterią, czasem Jagódka szybko zasypia, czasem płacze i krzyczy, jeszcze innym razem potrafi z błogim obliczem obserwować świat. Ze spacerówki oczywiście.

piątek, 3 września 2010

Jagoda nie chce spać

Jagoda nie lubi spać albo lubi, ale jeszcze bardziej lubi oglądać otoczenie. Jest ciekawa każdego szmeru. Nawet najcichszy ton potrafi zwrócić jej uwagę. Jagoda najchętniej zasypia w chuście, a świat oglądany z pomiędzy chusty a Taty Jagody fascynuje Jagę do upadłego. Najtrudniej Jadze zasnąć w łóżku.Chyba brakuje jej pewnych rytuałów.Cała rodzina przygląda się ofensywie regulującej (jakie brzydkie słowo, ale o tym innym razem) pory spacerów i kąpieli.Wszyscy wierzą że te zabiegi wyrobią nawyk zasypiania małej Jagódki.

sobota, 29 maja 2010

Naukowcy z Massachusetts

I tak Jagodzie "stuknął" 11 miesiąc życia. Na o opowieść o Jagodzie w brzuchu Mamy innym razem, teraz napiszę o ostatnich przygodach Jagody.
Jagoda jest zdrowa i nigdy nie chorowała.Trzy dni temu Jagoda spała 6 godzin w nocy, co oznacza że rozpoznaje dzień i noc, teraz kiedy to pisze śpi już 4 godziny. To duża ulga dla jej rodziców.
W dzień różnie, czasem łatwe zasypianie, czasem trudne, wydłużony okres aktywności ok.16-17.
Spacery co kilka dni i zawsze to samo. Trochę snu, trochę płaczu, dużo nasłuchiwania.
Powrót do domu jest na śpiąco, ale przy windzie nagłe wybudzenie i płacz na przemian z krzykiem.
Może nagła zmiana atmosfery (zielony Park kontra winda w bloku) jest tak odczuwalna dla małego noska że kradnie mu sen?
Ciekawe czy naukowcy np. z Massachusetts za 100000000000000000000 dolarów podatników zbadali by ów mechanizm?

środa, 21 kwietnia 2010

Jagoda na spacerze

Jagoda ma za sobą dwa spacery, pierwszy krótszy oraz drugi długi.Pierwszy spacer trwał około 60 minut, Jagoda była ożywiana i miała otwarte oczy.Prawdopodobnie mix świeżego, rześkiego powietrza oraz kolory wózka nie pozwoliły Jagodzie spać.Drugi spacer zaczął się spokojnie,Jagoda trochę krzyczała, ale uspokoiła się w miarę szybko.Jednak druga godzina spaceru oraz przerwa na ławce w parku sprawiła że Jagoda sygnalizowała krzykiem że ma dość...Cała droga powrotna to symfonia krzyków i innych dżwięków. W domu zaś błogi spokój i szybkie zaśnięcie.Także kolejne sesje pożywianie-usypianie przebiegały szybko i bez boleśnie dla obu stron.
Generalnie spacer zrobił dobrze całej familii.
Jutro znów gdzieś pójdziemy...