Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samochód. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samochód. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 maja 2016

Królik czy zająć? Oto jest pytanie.

Wracając do domu "ustrzeliliśmy" zwierza.Jagoda krzyczy za uchem Taty: taaaaaaaaaam jeeeeest .Tata wrzuca na luz. Bestia zastygła. Jagoda widzi.Jaśmina nie.No to "jedynka" i jedziemy.Nasze oczy (w sumie 6-oczopaki) wypatrują zwierza.Jest! Mamy go! Oko w oko lub tete a tete jak mawiała pewna Mołdawianka.
Próba sił.Badawcze spojrzenia.Tata komandos wydaje rozkaz cichego opuszczenia auta. Dla zwierzaka to za dużo.Ucieka w krzaki i trawy. Jagoda się cieszy a spór trwa..

piątek, 31 sierpnia 2012

Zielony samochodzik

Ekscytacja "zielonym samochodzikiem", którym nie jest zabawką, a prawdziwą japońską maszyną napędzaną akcyzą tzn.benzyną trwa już drugi miesiąc.Spacerowanie w pobliżu parkingu to zawsze radość i krzyk "nasz zielony samochodzik". Skąd ta ekscytacja? Rodzice samochód przyjęli oczywiście również z radością, ale tematy "samochodowe" raczej nie dominowały naszych rozmów i po 2-3 dniowej egzaltacji spowodowanej nie faktem posiadania samego samochodu, ale otrzymania go za darmo przyszła raczej zadumą nad kosztami utrzymywania go (paliwo,naprawy). Jaga jednak błyskawicznie przelała swą miłość z autobusików na "zielony samochodzik". Jako pasażerka Jagoda zachowuje się odpowiedzialnie i dojrzale, choć chyba podobnie jak Tatę mierzi ją przymus przypinania pasów. Długą podróż wakacyjną pomimo gorączki zniosła dzielnie.We wrześniu znów gdzieś "brykniemy" dalej,  naszym "zielonym samochodzikiem".