wtorek, 1 września 2015

71 kaczek

Mniej więcej tyle kaczek wykarmiła Jagoda na zakończenie wakacji. Aleksandrowskie Morskie Oko pomimo suchoty obroniło się przed zniknięciem. Nasz przyjazd nad jeziorko zwrócił uwagę wszystkich mieszkających tam kaczek. Ponieważ nie mieliśmy nic co mogło by zadowolić "kaczuty" zrobiliśmy odwrót - rajd po okolicy i nabyliśmy bułki sznytki. Jagoda i kaczki wyglądały na zadowolone.

sobota, 14 marca 2015

Zimy nie było

Były za to sanki . Trzy razy. Biało zielona góreczka i mała satysfakcja. Żadne tam białe szaleństwo. Jagoda od lutego uczęszcza regularnie do przedszkola. Na Olszynkę Grochowską. Chodzi chętnie.

wtorek, 28 października 2014

Empatia?

Nadeszła jesień,  dni coraz krótsze i brykania po za domem mniej. Jagoda dorasta.  Czasem odnoszę wrażenie że w jej ciele zaklęta jest osoba dorosła. Przenikliwe spojrzenia,  rozumienie spraw trudnych,  nie każdy dorosły tak ma. Zauważyłem u Jagody pewną obojętność emocjonalną wobec młodszej siostry. Brak empatii. Czy to tylko potyczki siostrzane czy zapowiedź silnego,  władczego i nieprzejednanego charakteru?

niedziela, 6 lipca 2014

Nowa lokatorka i róż

Jagoda ma nowego lokatora tzn. lokatorkę. Lokatorka została zaakceptowana bez problemów. Nie słyszałem tekstów typu : "to mój pokój" ; "masz się mnie słuchać" ; "ja tu rządzę". Przed dokooptowaniem nowej lokatorki pokój Jagody został pomalowany na delikatny róż. W różu do twarzy jest zarówno Jagódce jaki i Jaśmince.

czwartek, 6 marca 2014

Mały Tygrysek

W zimie wpisów nie było, czy to oznacza że nie było zimy? Nie, zima była to wpisów nie było. Śnieżna zima była jednak krótka, raptem kilka spacerów po śniegu i dwa wypady na sanki. Jagoda jest Małym Tygrysem, była Naszym Krasnalem, ale przestała nim być. Jagoda w kilkunastoosobowej grupie, jest lekko speszona. Nie lubi ścigać się w odpowiedziach, prześcigać w zgadywankach, nie lubi być zmuszana do występów przed Mikołajem. Jako Mały Tygrysek jest o wiele bardziej ożywiona, kreatywna, wesoła. O taką Jagodę walczyłem.

środa, 9 października 2013

Jesienne Jagody

Lato odeszło. Nie ma i już. Wrzesień choć miesiącem letnim jest to nie dał tego po sobie poznać. Jagoda miesiące wakacyjne przeżyła aktywnie, zdrowo na świeżym powietrzu. Zdarzało się że jednego dnia zaliczała 3 - 4 place zabaw. Najulubieńsze to te, które mają huśtawki. Rozwija też się u Jagody talent malarski, potrafi już tak mieszać kolory że Tata nie wie jak je nazywać. Najczęściej maluje postacie, najbliższą rodzinę lub dzieci z podwórka. Dziś poszła pierwszy raz do nowego przedszkola, będzie tam chodziła dwa razy w tygodniu. Panie opiekunki, nie mogły się nachwalić mojego Jagódnika. Zachowywała się tak jakby chodziła tam już wiele miesięcy. Była pracowita i twórcza. Acha, Jagoda potrafi też przywalić z główki - Jaśminke, po takim ciosie młodsza siostrzyczka ląduje na deskach. Zachować agresywnych wobec innych dzieci nie zaobserwowano.

niedziela, 26 maja 2013

Wiosenna Jagoda

W tym roku wiosna przyszła bardzo późno. Jagoda z wytęsknieniem spoglądała przez okna, czekając aż błoto pośniegowe i inne śnieżne breje przejdą do historii. Wreszcie pod koniec kwietnia stało się! Zrobiło się ciepło i przyjemnie. Sezon brykania na zewnątrz rozpoczęty. Każdy plac zabaw w okolicy bliższej lub dalszej rozpoznany, każdy jest fajny i ulubiony. Minusem mnogości placów zabaw ( a może to nie minus? ) jest brak stałych znajomości dzieci. Raz Jagoda poznaję Weronikę, z którą świetnie się bawi, innym razem, na innym placu zabaw Marysie itd, itp. Głównie z tego powodu w głowach rodziców zrodził się pomysł posłania Jagi do przedszkola. Na razie raz w tygodniu, na parę godzin. Jaga lubi tam chodzić, nie ma problemów z tzw. socjalizacją, lgnie do dzieci, jest otwarta i przyjazna. Czego nie zawsze można powiedzieć o dzieciach już z socjalizowanych.